Asystent prokuratora - już od października?
31 Lipca 2007
Już niedługo oprócz sędziów swoich asystentów mieć będa prokuratorzy. Minister sprawiedliwości chce, by nowe, na razie projektowane, przepisy ich dotyczące – jak donosi “Rzeczpospolita” – weszły w życie już 1 października.
Ich obowiązkiem ma być zapoznawanie się z aktami sprawy, w tym szybkością i trafnością podejmowania pierwszych decyzji po otrzymaniu zawiadomienia o przestępstwie, szybkością postępowania oraz sprawdzaniem wyjaśnień podejrzanych.
Nadto będa także badać terminowość nadsyłanych przez policję akt dochodzenia z wnioskiem o przedłużanie jego trwania oraz badanie poziomu czynności procesowych oraz wydanych w toku dochodzenia zarządzeń i postanowień.
Prokuratorski asystent może się tym zająć tylko w zastępstwie prokuratora i na podstawie wydanego przez niego pisemnego upoważnienia. Jemu też przekaże wszelkie spostrzeżenia i uwagi dotyczące pracy dochodzeniowej.
Minister wymienia też czynności, które asystent będzie mógł wykonywać samodzielnie. Przypilnuje na przykład terminowości sporządzania opinii przez biegłych, skontroluje pracę sekretariatu i sporządzi projekt odpowiedzi na pisma wpływające do danej sprawy oraz zgromadzi orzecznictwo.
Źródło: “Rzeczpospolita”
Minister odpowiada Sądowi
23 Lipca 2007
Resort Sprawiedliwości jest zdziwiony uchwałą Sądu Najwyższego w przedmiocie delegowania sędziów. Wedle resortu decyzja jest co najmniej “zaskakująca”.
Uchwałą z dnia 17 lipca br. Sąd Najwyższy zakwestionował praktykę delegowania sędziów przez osoby inne niż minister sprawiedliwości. Sprawa ma się stać przedmiotem uchwały całego SN.
Orzeczenie Sądu skomentował resort. “Z przykrością musimy stwierdzić, że stanowisko Sądu Najwyższego wywołało poważną dezorganizację w polskich sądach. Sędziowie, zaskoczeni uchwałą, nie wiedzą, jak mają postępować, zdezorientowani są także uczestnicy postępowań. Z całą mocą pragniemy podkreślić, iż odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy ponosi wyłącznie Sąd Najwyższy, który z sobie tylko znanych powodów niespodziewanie postanowił podważyć istniejącą i ugruntowaną od wielu lat praktykę.”
“Sąd Najwyższy przez wiele lat miał pełną świadomość – konstatuje dalej oświadczenie – istniejącego stanu rzeczy i w pełni go akceptował. W gremium sędziów Sądu Najwyższego zasiadali bowiem od zawsze sędziowie sądów apelacyjnych delegowani do Sądu Najwyższego właśnie. Podjęta uchwała jest również niezgodna z dotychczasową praktyką orzeczniczą Sądu Najwyższego, który w dziesiątkach, jeżeli nie w setkach spraw, orzekał w składach, w których znajdowali się sędziowie posiadający delegację podpisaną przez sekretarza bądź podsekretarzy stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.”
